Lisicki: Tęsknota za wielką damą

W polskiej polityce nic nikogo już chyba nie jest w stanie zdziwić. Ani to, że jednego dnia premier zawiera porozumienie z lewicą w sprawie ustawy medialnej po to, by kilka dni później je złamać. Ani to, że kolejne wypowiedzi ministra finansów na temat stanu budżetu i czekającego nas deficytu coraz bardziej przypominają zabawę w ciuciubabkę. Słowa sobie, czyny sobie. Jak pokazują wszelkie badania popularności, liczy się styl. Wygrywa ten, kto go ma. Albo przynajmniej potrafi wmówić, że go ma.

Jasny lud to kupił

Miłość, uśmiech, spokój, szacunek, sympatia, rozsądek, uśmiech, miłość, spokój... Gdyby działania rządu Tuska wycisnąć niczym gąbkę, niewiele, realnych i namacalnych osiągnięć byśmy z nich wydusili. Za to pięknych słów - co niemiara. Mimo to (a może właśnie dlatego) sondażowo, ten gabinet osiąga, nieporównywalne z żadnym innym, sukcesy.